Dziś nadszedł smutny dzień, w którym muszę pożegnać się z blogiem i czytelnikami, oczywiście nie na zawsze. Moje ostatnie godziny w ukochanym kraju upływają coraz szybciej.
Na chwilę obecną nie wiem czy tam gdzie pojadę będę w stanie pisać dla Was, a tym bardziej nie wiem czy dam radę tworzyć jakieś posty dla Was. Jednak obiecuje nagrać jakiś krótki filmik z mojego wyjazdu, a może będzie ich kilka. Jeszcze nie wiem jak długo będę poza granicami kraju, ale mam nadzieję, że czas będzie łaskawy i będzie biegł w tempie turbo ekspresowym i że uda mi się przez te kilka najbliższych tygodni tu wejść i coś dla Was napisać lub dodać jakieś zdjęcie.
Jeszcze nigdy w życiu nie bałam się na myśl o godzinie 16:00 :(
Taj czy inaczej mam nadzieję, że nie stracę swoich czytelników, że przez ten czas, będę mieć z Wami jakiś kontakt, że będziecie dalej zadawać pytania i komentować, dawać wskazówki czy prosić o poruszenie tematów.
Mam tylko nadzieję, ze te kilka tygodni zleci mi bardzo bardzo szybko.
Sama nie wiem co napisać Wam na te pożegnanie i dłuższą rozłąkę. Hmm proszę, Was abyście trzymali za mnie kciuki, aby udało mi się wytrwać w tej długiej rozłące z wszystkimi, których tak kocham!
Trzymajcie się!
Ściskam!
czemu jedziesz? LOL
OdpowiedzUsuńTak czasem jest że trzeba wyjechać gdzieś daleko. Ale głównie chodzi o pieniądze zarobi za granicą są o wiele większe niż w naszym kraju
OdpowiedzUsuń