środa, 7 maja 2014

KWIETNIOWI ULUBIEŃCY

Hej!

Ostatnio trochę zaniedbałam bloga, ale nie z lenistwa. Jestem w trakcie robienia matury cześć pisemna na szczęście już za mną dwa ostatnie egzaminy i mamy FINISZ! Dużo stresów dużo nauki głowa pęka od nadmiaru informacji, ale powoli emocje już ze mnie schodzą.
Wracając do tematu ja widać po tytule to drugi post z cyklu "ULUBIEŃCY MIESIĄCA". W sumie w tym miesiącu nie szalałam jakoś specjalnie z tymi zakupami chociaż były do tego okazje doskonałe, opanowałam swoją manie zakupową i nie uległam chyba po raz pierwszy. Starałam się kupować tylko te produkty, które na chwilę obecną są mi niezbędnie potrzebne.

Na pierwszy ogień idą dwie moje ulubione szminki z RIMMELA. Jednej z nich jestem wierna już od lat także naprawdę mogę ją polecić każdej osobie.
RIMMEL KATE w kolorze 22 o ile dobrze pamiętam. Tej szmince tej szmince wierna już od ponad 5 lat jeśli nie dłużej. Spełnia wszystkie wymagania, które mam wobec kosmetyków do ust. Uważam, ze te pomadki zdecydowanie są warte swojej ceny aczkolwiek też nie są to kolosalnie kwoty. Tak pomadka jeśli chodzi o mnie wystarcza na długo więc nie jest dla mnie problemem wydać te 20-25 zł raz na kilka miesięcy. Bardzo lubię jej zapach. Opakowanie też jest dość fajnie i solidnie zrobione. Ma doskonałą konsystencję, łatwa w aplikacji. Jej formuła chociaż jest matowa nie wysusza ust i za wielki PLUS ode mnie bo kocham matowe pomadki, ale ciężko jest znaleźć fają pomadkę w rozsądnej cenie i w dodatku takiej, która nie wysusza naszych ust.
Następny produkt to również pomadka do ust RIMMEL Lasting Finish w kolor 170 o ile dobrze widzę tu na internecie z racji dość częstego użytkowanie jej nie posiadam już naklejki z numerkiem wiec musiałam wspomóc się internetem. Pomadka jest przepiękna ma bardzo fajne i eleganckie opakowanie również piękny zapach. Jeśli chodzi o prezentacje się na ustach również bez zarzutów. Generalnie bardzo lubię kosmetyki RIMMELA te do ust zwłaszcza jestem wierna tej marce jeśli chodzi o pomadki. I chyba nigdy w życiu nie wydam negatywnej opinii na ich temat. Obie szminki są dość trwałe i wytrzymała, ale jeśli się nie mylę to ta szminka jest bardziej wytrzymała od KATE. Ale generalnie obie bardzo lubię i polecam je! Koszt takiej pomadki to też coś około 20-25zł
Mój kolejny produkt to maskara od L'OREAL VOLUME MILLION LASHES jak narazie jest to mój MUST HAVE, NUMER JEDNE I WSZYSTKO CO SIĘ DA! Jest to mój najlepszy produkt jaki stosowałam na rzęsach. I najważniejsza dla mnie sprawa nie podrażnia moich oczu więc od razu pokochałam ten produkt. Nie orientuje się jak to wygląda cenowo ponieważ dostałam ją w prezencie. Ale wątpię, aby była to jakaś kolosalna cena na pewno nie będzie to więcej niż 40 zł chociaż mogę się mylić. Jak dla mnie jest to bardzo elegancki i luksusowy produkt jak dla mnie jedna z lepszych marek jeśli chodzi o te kosmetyki drogeryjne.

Tym razem mam dla was coś naprawdę luksusowego i drogiego. Jest to produkt marki selektywnej i na wysokim poziomie VERSACE POUDRE SUR MESURE w kolorze 05. Jest to bronzer można go używać do podkreślenia kości policzkowych lub do konturowania całej twarzy. Ja dostałam to w formie prezentu. Nie lubię wydawać przesadnych kwot na kosmetyki, bo w dzisiejszych czasach przemysł kosmetyczny jest na bardzo wysokim poziomie i można bez problemu znaleźć tańsze zamienniki. Jest to produkt bardzo bardzo wydajny. Jeśli chodzi o samo opakowanie to widzicie że nie bardzo eleganckie i luksusowe. Może znajdzie się wśród was ktoś kto lubi sobie czasem pozwolić na odrobinę luksusu to właśnie produkt dla takiej osoby.
I ostatnim produktem jest coś co kupuję dość rzadko ponieważ mało kiedy sama maluję paznokcie zazwyczaj mam je obcięta na krótko i tyle, a jak mam ochotę coś z nimi zrobić idę po prostu do kosmetyczki. Ale, że uwielbiam markę GOLDEN ROSE i uwielbiam wszystkie kolory NUDE to nie mogłam się oprzeć tym bardziej, że ten zakup to naprawdę była groszowa sprawa coś ok 6 zł. Jest to kolor taki stricte NUDE a takie właśnie uwielbia i czuję się w nich doskonale. Uwielbiam je bo są delikatne i bardzo naturalne. Lakier jest w kolorze 05. Także jeśli macie u siebie wysepkę lub sklep stacjonarny GOLDEN ROSE to naprawdę zachęcam was do odwiedzenia. Bo jest nowa kolekcja lakierów. Są tam kolory naprawdę żywe i energiczne, po zobaczeniu tej kolekcji naprawdę zmieniłam zdanie co do równych dziwnych i szalonych kolorów bo zazwyczaj nosiłam albo czerwone i czarne, albo właśnie jakieś typowo stonowany czy NUDE.

Mam nadzieję, że dzisiejszy post wam się podobał, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Po zawsze staram się pokazywać tu takie kosmetyki, które są łatwe w dostępie, bo sama takie lubię. Jedynie co chciałabym dodać, ze nie podoba mi się co u niektórych blogerek, ze promuję tylko i wyłącznie marki selektywne i te, których zdobycie graniczy z cudem. A w naszych drogeriach naprawdę jakość i różnorodność kosmetyków jest coraz lepsza więc zacznijmy doceniać co mamy tu i teraz bo naprawdę jest co.
Także na dziś chyba tyle w razie pytań wiecie gdzie mnie szukać:



ŚCISKAM I PROSZĘ O KOMENTOWANIE I KCIUKI W GÓRĘ NA FACEBOOKU!
 



4 komentarze:

  1. czasem żałuję, że czerwona szminka to ostatnia rzecz jaka do mnie pasuje.
    powodzenia na ostatnich maturach. ;)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko zależy od psychiki człowieka jeśli wmówisz sobie coś to tak już zostaje. Wystarczy przekroczyć psychiczne bariery i wtedy wygląda się dobrze we wszystkim

    OdpowiedzUsuń
  3. slysze wiele dobrego o tej szmince z rimmela, chyba czas sie skusic :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O której bo jak widać to w poście są dwie szminki. Ja uwielbiam obie, aczkolwiek KATE wydaje mi się być bardziej trwalsza i bardziej matowa

      Usuń