Wiem, że jest już dość późno, ale mam dla was fajny post, w którym chce się podzielić z wami moimi domowymi i prostymi sposobami na odpoczynek dla skóry. Po pierwsze nie mam jakiejś problematycznej cery. Wiadomo, że jakaś niedoskonałość się pojawi, ale naprawdę bardzo sporadycznie i nie muszę się wysilać i z tym walczyć. Ostatnio miałam dużo stresujących i nerwowych sytuacji, a wiecie, że jestem w trakcie robienia matury. I co za tym idzie nie potrafiłam się na niczym skupić, znaleźć sobie miejsca, a co za tym idzie nie miałam czasu myśleć o moim makijażu i o tym jak wygląda. Czasem jak nie muszę wychodzić z domu przez kilka dni lubię dać po prostu odpocząć skórze na mojej twarzy. Nie używam nic do twarzy poza mydłem i kremem. Ostatnio kiedy dałam się porwać małemu szaleństwu zaopatrzyłam się w nowy lakier, o którym pisałam w KWIETNIOWYCH ULUBIEŃCACH (przypomnienie pod spodem)
Następnie kupiłam coś co uwielbiam notorycznie skupować to przepiękna szminka na, której temat naczytałam się masę pozytywnych rzeczy i jako maniaczka szminkowa po prostu uległam- No nie potrafiłam się jej oprzeć. Szminka jest z Golden Rosa o numerze 19 (zdjęcia pod spodem)
Znając swój brak asertywności w kwestii kupowania kosmetyków do ust na pewno jeszcze skuszę się na jakiś kolor. Moim zdaniem 9 wygląda kusząco, ponieważ jest w pięknym i naturalnym odcieniu będzie doskonale pasować na co dzień do pracy czy zakupy. Numery 15, 17, 18 i 20 też są doskonałe ponieważ miałam okazje zobaczyć na żywo i zrobiły na mnie wrażenie.
No cóż tytuł postu brzmi "ODPOCZYNEK DLA SKÓRY" możecie powiedzieć "dobra, ale jak zakupy mają się do odpoczynku skóry". Cóż na mnie nic nie działa tak relaksująco jak dwie rzeczy zakupy i masaż. Więc to też była dla mnie jakaś forma odprężenia i odcięcia się od tych wszystkich negatywnych emocji.
Do czego zmierzam mam dla was ostatni produkt, który można nazwać "Wyborem przypadkowym" jakkolwiek to zabrzmi
Krem do twarzy firmy, której kompletnie nie kojarzę- HIMALAYA. Jest to krem o objętości 50 ml, jest to bardzo fajny i lekki produkt jest to krem nawilżający, ale jednocześnie nie jest tłusty i ciężki, dla mnie idealny. Kupiłam go na promocji w HEBE za niecałe 4zł. Ja generalnie mam taką dość dziwną skórę ponieważ nie jest ona tłusta, ale lekko przesuszona o poszczególnych porach roku. Na przykład bardzo lubię podkład z MAYBELLINE AFFINIMAT i chociaż nie jest ona jakoś przesadnie kryjący to przez to, że matuje moją skórę przesadnie ja przesusza jak mało, który podkład. I zawsze wieczorem miałam na nosie i po bokach miałam brzydką złuszczoną skórę, ale od czasu kiedy używam tego cudeńka naprawdę wygląd mojej skóry się poprawił, a po przez brak makijażu przez kilka dni na mojej twarzy tym bardziej jej kondycja się polepszyła.
Dodatkowo raz na jakiś czas lubię zrobić sobie peeling z LIRENE

Czasem kupię jakąś fajną maseczkę z BILENDY. Tak jak mówiłam nie mam dużych problemów z cerą więc nie muszę kupować produktów za kolosalne ceny. A tak naprawdę w naszych drogeriach jest duży wybór produktów do pielęgnacji twarzy, więc nie trzeba się głowić gdzie kupić i co kupić, jeśli dużo ciekawych produktów jest na wyciągnięcie reki.
Mam nadzieję, że post okaże się być pomocny i w razie pytań piszcie na dole. A teraz życzę wam dobrej i przede wszystkim przespanej nocy.
ŚCISKAM :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz