wtorek, 27 stycznia 2015

Makijaż dla zielonookich

Hej!

Dzisiejszy post jest skierowany głównie dla zielonookich piękności, ale nie tylko. Bez dłuższego rozpisywania się zapraszam do oglądania zdjęć. Kosmetyki, których użyłam znajdują się pod zdjęciami.



 UŻYŁAM:

Zestaw korektorów(kolor różowy, zielony i jasny beż) WIBO
Podkład (w kolorze VANILLE 52) 123 PERFECT BOURJOIS
Puder brązujący VERSACE
Sypki puder transparentny ( w kolorze 12) INGLOT
Cienie( matowy brąz do podkreślenia i matowy cielisty odcień do zmatowienia całej powieki) paleta FREEDOM SYSTEM INGLOT
Cień (matowy w odcieniu śliwki) SENSIQUE VELVET TOUCH
Cień (w odcieniu 0660 Petrol Pan- metaliczny turkus) CATRICE LIQUID METAL
Wodoodporna kredka do oczu (w odcieniu białym zastosowana na linię wodną) PIERRE RENE
Mascara (w odcieniu 003 EXTREME BLACK) RIMMEL LASH ACCELERATOR ENDLESS
Szminka (w odcieniu 11 NUDE LOVE) ESSENCE



Zakupowe szaleństwo czyli - 40% w drogeriach NATURA

Hej!

Dawno mnie nie było, ale nic nie dzieje się bez przyczyny. Ciągle jestem w biegu, praca, szkoła i mało czasu dla siebie. W szkole już prawie wszystko za mną w sobotę ostatnie zaliczenia i wyczekiwany odpoczynek. Obecnie trochę choruję i postanowiłam nie próżnować i wykorzystać ten czas jakoś konstruktywnie. Przechodząc do meritum sprawy, wszędzie głośno o wielkich wyprzedażach w drogerii NATURA. Nie byłabym sobą nie korzystając z tak kuszącej okazji.

Na pierwszym planie maseczki oczyszczające, wygładzające, ujędrniające i inne cudeńka. Maskara Rimmel LASH ACCELERATOR ENDLESS w kolorze 003 EXTREME BLACK. Silikonowa i bardzo precyzyjna szczoteczka umożliwia dokładnie i perfekcyjnie wy tuszować rzęst od nasady wewnętrznego kącika oka aż po same końcówki rzęs. Piękna intensywna czerń podkreśli i nada twemu spojrzeniu charakteru. Co jest dla mnie najważniejsze? Nie kruszy się w ciągu dnia i bardzo ładnie zmywa się. Podwójny pędzel po jednej stronie skośny idealny do podkreślenia brwi, zaznaczenia linii wodnej czy zrobienia sobie kreski, druga strona doskonale nadaje się do nakładania cieni na powiekę. Drugi pędzel jest świetny do rozcierania/blentowania cienia na powiece. Włosie jest zbite i precyzyjne. Oba pędzle wykonane są z naturalnego włosia końskiego. Bardzo miłe i przyjemne dla skóry. Kolejny produkt to wodoodporna kredka w kolorze białym od  Pierre Rene. Idealnie nadaje się do zaznaczenia linii wodnej. Ten trick pozwoli nam na optyczne powiększenie oka, odświeżenie naszego wizerunku, oczy nie wyglądają na zmęczone. Produkt utrzymuje się do momentu kiedy sami go nie zmyjemy. Wielokolorowa mini paletka od Bell FUN NIGHT MULTI EYESHADOWS. Paletka jest bardzo wielofunkcyjna, świetnie na pigmentowana, można ją wykorzystać na wiele sposobów, do wykonania makijażu zarówno na dzień jak i na wieczorne wyjścia. Następnie zaopatrzyłam się w świetną szminkę od ESSENCE o bardzo przyjemnej i kremowej konsystencji. w kolorze 11 NUDE LOVE. Wykończenie szminki jest satynowe, lekko matowe, bez drobinek. Jak za cenę ok 10zł szminka utrzymuje się ok 4/5 godzin na ustach (testowałam). Kiedy postanowiłam coś zjeść kolor lekko stracił swoją intensywność, ale pigment w fajny sposób zgrał się z ustami co sprawiło, że kolor dalej był widoczny, ale mniej intensywnie.
Teraz to co tygryski lubią najbardziej czyli kolorówka oczu. Pierwsze dwa produkty to metaliczne cienie od CATRICE COSMETICS LIQUID METAL EYESHADOW w odcieniu 060 Petrol Pan (turkus)
 i metaliczny czekoladowy brąz (niestety nie było naklejki z dokładną nazwą). Oba produkty są cudowne, pigmentacja jest świetna a ich trwałość spełnia wszystkie moje oczekiwania. Kolejny produkt to piękny matowy,intensywny i bardzo mocno na pigmentowany dzień od SENSIQUE VELVET TOUCH w pięknym od cieniu śliwki. Od razu zakochałam się w tym kolorze. Jak wiecie mam zielone oczy. Moja zielona tęczówka i filetowe cienie/pigmenty ostatnio bardzo się polubiły. Fiolet  w cudowny sposób wydobywa intensywność koloru zielone tęczówki więc ta informacja skierowana jest głównie do moich zielonookich czytelniczek. Ostatni kąsek to cień/pigment od MY SECRET STAR DUST w kolorze 4. Produkt bardzo ładnie utrzymuje się na powiece, łatwy w aplikacji. Idealnie nadaje się na rozświetlenie łuku brwiowego, wewnętrznego kącika oka czy podkreślenia dolnej powieki. Jedynym minusem tego produktu to opakowanie ponieważ jest to produkt sypki i niestety producent nie pomyślał o siteczku, które sprawiałoby, że aplikacja byłaby trochę łatwiejsza i mniej kłopotliwa. Aczkolwiek produkt sam w sobie jest tak cudowny i przyjemny, że na taką małą wadę spokojnie możemy przymknąć oko.

Mam nadzieję, że post Was zaciekawił i każda znajdzie coś dla siebie koniecznie napiszcie mi w komentarzach czy posiadacie, któryś z powyższych produktów, jeśli tak chętnie przeczytam Wasze opinie na ich temat. Pozdrawiam i całuję!
M.

środa, 24 grudnia 2014

piątek, 12 grudnia 2014

Mój "first time" z YouTube

Hej!

Korzystając z dnia wolnego, nareszcie się odważyłam i oto jest mój "first time". Jestem z siebie dumna, ponieważ od dawna się do tego przymierzałam, dziś było wiele podejść. Mam nadzieję, że wszystko wyszło w miarę ok, że będzie to miało "ręce i nogi". Liczę na Was i wsparcie z Waszej strony. Przede wszystkim chciałabym, aby moja praca i jej efekty miały jak największy zasięg i siłę przebicia bo o to w tym wszystkim chodzi. najważniejsi są dla mnie moi czytelnicy a teraz również widzowie.
Teraz bez dłuższych wstępów zapraszam Was do oglądania!



niedziela, 23 listopada 2014

Make-Up

Hej!
Dziś mam dla Was propozycję makijażu, który moim zdaniem będzie się świetnie nadawał na wieczorne wyjście jeśli dodatkowo macie ochotę podkreślić nieco mocniej usta. 
Ja wybrałam ten makijaż na dzień i w żaden sposób nie podkreślam swoich ust, tylko balsamem kokosowym balsamem od firmy ZIAJA na suche usta.
Przy okazji przetasowałem kilka moim nowych produktów, myślę, że wieczorem dam Wam znać jak kosmetyki utrzymały się u mnie przez ten dzień.






Produkty, których użyłam:

KOREKTOR- Max Factor MASTERTOUCH FAIR 306
PODKŁAD- Max Factor SMOOTH EFFECT CREAMY IVORY 45
PUDER W KOMPAKCIE- Bourjois BIO DETOX ORGANIC VANILLE 52
BRONZER+ROZŚWIETLACZ- Gosh GLOW
CIEŃ DO BRWI- NYX BLONDE 06
TUSZ DO RZĘS- INGLOT SECRET VOLUME MASCARA
CIENIE DO POWIEK- LOVELY NUDE MAKE UP KIT

wtorek, 18 listopada 2014

1+1

Hej!

Jak wiecie w ROSSMANNIE trwa świetna promocja 1+1 od 10 do 19 listopada. Więc jeśli jeszcze nie poszłyście zaszaleć to spieszcie się bo macie czas do jutra. W moim przypadku jest tak, kiedy usłyszę słowo "PROMOCJA" lub "WYPRZEDAŻ" mam ten błysk w oku i kupuję bez opamiętania. Jednak w tym przypadku chciałam zachować zdrowy rozsądek i umiar co w moim przypadku niestety nie zdarza się zbyt często. Zakupiłam dwa mam nadzieję bardzo dobre produkty. Jeszcze nie miałam okazji ich używać więc myślę, że za niedługo zrobię jakiś test i podzielę się z Wami moimi wrażeniami co do nich. Generalnie przychodząc do sklepu miałam zupełnie inną wizje moich zakupów. Ponieważ weszłam z myślą, że kupię jakiś ciekawy puder syki, bo te bardzo lubię i chyba najlepiej mi się z nimi pracuję, a drugim produktem miała być jakaś ciekawa szminka do ust (nastawiłam się na kupno pomadki z Bourjois z serii Rouge Edition Velvet).
Ale gdy dotarłam na miejsce, kupiłam dwa produkty, które w ogóle nie pokrywały się z moją 
wcześniejszą wizją.
Pierwszy produkt, który sobie sprezentowałam to puder w kompakcie od Bourjois Bio-Detox 
Organic w odcieniu 52 Vanilla.

P.S.
Mam mały problem z dodaniem tu zdjęć moich produktów więc na samym dole znajdziecie 
linki do nich.

Jak mój drugi produkt wybrałam korektor od firmy Max Factor z serii MASTERTOUCH Under
-Eye Concealer w odcieniu 306 Fair

Linki do produktów:

            Bourjois
              Max Factor


Koniecznie dajcie mi znać jakie produkty Wy kupiliście na promocji 1+1

Buziaki


wtorek, 11 listopada 2014

***ULUBIEŃCY OSTATNICH MIESIĘCY*** (WRZESIEŃ, PAŹDZIERNIK, LISTOPAD)

Hej!
Ostatnio mnie tu nie było i to dość długo. W ostatnim czasie jestem bardzo zabiegana, życie krę
Ici się wokół pracy,szkoły i kilku dobrych duszyczek, które ciągle są tu ze mną. To moje takie wytłumaczenie się z zaniedbania do którego tu doszło.
Jednak nie odbiegając od tematu dziś opowiem Wam o moich ulubionych kosmetykach, które z przyjemnością testowałam w ostatnich miesiącach. Aby zachować jakiś porządek postanowiłam rozbić to na poszczególne kategorie.
Pierwsza kategoria to : PIELĘGNACJA 

W tej kategorii mam dla Was dwa produkty, pierwszy z nich to krem do rąk i paznokci pielęgnacyjno-ochronny od CELIA KOLAGEN. Produkt ten zawiera kolagen, który na długo pozostawia uczucie maksymalnego nawilżenia, wyciąg z nagietka, który łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia (co w tej chwili jest dla mnie bardzo bardzo ważne) i oczywiście masło kakaowe, które dodatkowo jeszcze nawilża, wygładza i regeneruje skórę dłoni i paznokcie. Produkt kupiłam TESCO, ale o ile dobrze pamiętam widziałam go też w HEBE. Opakowanie zawiera 125 ml, a jego koszt nie przekracza nawet 5 zł, więc tanie nie zawsze znaczy gorsze. 

Moim kolejnym produktem jest BODY BUTTER COCONUT od firmy SENCE. Generalnie jest fanką wszystkich produktów masełkowatych do ciała + zapach kokosu i świetna cena od razu mnie skusiły. Jedynym minusem tego produktu jest brak dostępności go w Polsce. Jeśli jednak byście go gdzieś spotkali koniecznie dajcie mi znać. Kupując go w Holandii płaciłam ok 2 euro i od czerwca mam dopiero drugie pudełko niestety już na wykończeniu. Bardzo podoba mi się intensywność i trwałość jego zapachu oraz jego bardzo intensywne nawilżenie, z czym niestety w okrasie jesienno-zimowym mam zawsze duży problem.

Druga kategoria, którą dla Was przygotowałam to TWARZ I USTA:

Pierwszy produkt, jest najtańszym produktem w tej kategorii i po raz kolejny został obalony mit tanie=złe. Mówię o Eveline ART SCENIC. Jest to podkład z serii 3w1. Ma świetne krycie, ale jednocześnie nie jest ciężki i waży się na twarzy, nie pozostawia plam i co mi się w nim najbardziej podoba to pozostawia na skórze fajny i zdrowy blask więc jeśli lubicie kiedy wasza skóra ma lekki blask to śmiało możecie nałożyć bronzer bez utrwalania pudrem. Ja wybrałam odcień JASNY BEŻ. I oczywiście jak na EVELINE  cena również bardzo przystępna ok 15 zł

Drugi produkt, który mnie oczarował i bardzo zaskoczył to MAX FACTOR SMOOTH EFFECT FOUNDATION .  Nigdy jakoś nie byłam przekonana do tej firmy jeśli chodzi o podkłady, ponieważ jak wiecie od zawsze byłam wierną fanką RIMMEL'A.  Jednak muszę przyznać, że był to zakup pod wpływem impulsu i o dziwo był to bardzo trafiony zakup. W tym podkładzie podoba mi się to jak zachowuje się na twarzy czyli jest bardzo trwały i wygląda bardzo naturalnie. W bardzo fajny i przyjemny sposób rozprowadza się go. Wybrałam odcień CREAMY IVORY 45. Jego cena to ok 10-15 euro nie pamiętam. Widziałam go również w DOUGLASIE, niestety nie pamiętam jaka jest jego cena u nas w Polsce.
Trzeci produkt to dla mnie totalna nowość ponieważ nigdy wcześniej nie miałam okazji używać podkładu, który miałby konsystencje pianki. Początkowo miałam problem z aplikacją go ponieważ nie wiedziałam jaka jest pojemność jednej pompki. Zawsze byłam fanką kompletnego matu, ale zauważyłam po pewnym czasie jakie przykre skutki ma to dla mojej twarzy więc wybrałam podkład, który przede wszystkim nawilży moją twarz, ale jednocześnie zakryje defekty mojej cery. Bez wahania mogę wam polecić podkład Revlon PhotoReady Airbrush ja wybrałam odcień 030 NUDE, jedyne co nie do końca mi się w nim podoba to, że po zastygnięciu kolor lekko się przyciemnia, jednak mój odcień jest dość jasny więc nie ma różnicy między twarzą a szyją i dekoltem 


Czwarty produkt na mojej liście to bronzer, rozświetlacz w kulkach od GOSH'A  jeśli widzę dobrze to mój odcień to GLOW. Koszt tego produktu to 15 euro więc całkiem ładna suma jak za kulki brązujące, ale jest ona absolutnie adekwatna do jakości i wydajności więc z czystym sumieniem Wam mówię warto wydać na nasz polski przelicznik te ok 65 zł na prawdę warto!
I ostatnim produktem w tej kategorii jest pomadka do ust firmy INGLOT w odcieniu 293 jest to piękny kolor jagody, ma bardzo ładny i intensywny zapach ( chociaż nie każdemu może to pasować, kwestia gustu). W rzeczywistości kolor jest o wiele bardziej intensywny. Pomadka jest bardzo trwała ostatnio zadebiutowała ponieważ po zaaplikowaniu jej na usta piłam, jadłam myłam zęby, a pomadka chociaż lekko wyblakła i lekko zeszła, ale w bardzo ładny i jednolity sposób. 

Trzecią i ostatnią kategorią, którą przygotowałam dla Was to OCZY I BRWI:

Jak można zauważyć w ostatnim poście na jednym ze zdjęć zmieniłam sposób podkreślania brwi, ale ma to również związek ze zmianą kosmetyku. Postanowiłam przetestować cień typowo do stylizacji brwi wraz z woskiem i jestem bardzo zadowolona nie wiem czy kiedykolwiek wrócę jeszcze do tradycyjnych kredek. Wybrałam cień do brwi NYX EYEBROW CAKE POWDE 06 BLONDE. Nie wiem jak z jego dostępnością w sklepach stacjonarnych ponieważ ja widziałam go tylko w  DOUGLASIE a jego cena to 29 zł o ile nie myli mnie pamięć. Jednak jest on wydajny bo mam go już drugi miesiąc. Więc myślę, że cena przekłada się na wydajność w tym przypadku. Bo na pewno nie raz czuliście nie smak gdy kupujecie kosmetyki za duże pieniądze, ale nie są one ani trwałe, ani wydajne. 
Drugi produkt na mojej liście ulubieńców, to CIEŃ DO POWIEK OD INGLOTA w odcieniu 65. U mnie z INGLOTEM jest tak. Jeśli chodzi o cienie czy pigmenty nigdy w życiu się jeszcze nie zawiodłam, są to bardzo trwałe produkty, mocno napiętnowane , a co najważniejsze nie uczulają mnie. Pełna nazwa to AMC EYE SHADOW 65. Nie jestem teraz pewna jaka była jego cena ale po miedzy 20, a 35 zł.

 Kolejny produkt, już kiedyś o nim wspominałam w jednym ze swoich postów to również produkt od INGLOTA- mówię o INGLOT SECRET VOLUME MASCARA.  Ma bardzo ładny i intensywny kolor czerni, Jest ona wydłużająca i jednocześnie pogrubiająca. Ma dość specyficzny zapach jednak nie jest on uciążliwy, Ma dużą i grubą szczoteczkę, jest wykonana z gumy, co sprawia, że jest bardzo elastyczna i bez problemu można wy tuszować rzęsy w sposób idealny nawet w wewnętrznym kąciku oka. Jeśli chodzi o cenę to chyba 30 zł.
I na koniec produkt, który chyba nigdy nie wyjdzie z mody i nigdy się nie znudzi. Mówię o eyelinerach. W ostatnich miesiącach miałam przyjemność używać eyelinera od firmy RIMMEL  EXAGGERATE w odcieniu 100% BLACK. Osobiście nie raz czułem duży niesmak gdy wydałam pieniądze na rzekomo świetny eyeliner, a tym czasem efekt był taki, ze po dwóch godzinach kolor blaknął, ścierał się i kruszył wrrr.. Od jakiegoś czasu zaczęłam malować sobie kreski profesjonalnym pędzlem typowo do robienia kreski od INGLOTA, który jest bardzo zgrabny i precyzyjny, ale o tym można by przygotować osobny post. Bardzo mi się podoba głębia koloru oraz jego trwałość bo to jest chyba najważniejsze myśl, że mogę wyjść spokojnie z domu bez obawy, że za dwie lub trzy godziny będę musiała poprawić coś w swoim makijażu.
Jego cena jest również bardzo przystępna, ponieważ nie przekracza ona kwoty 20 zł.

Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla Siebie, a jeśli mieliście okazje już przetestować jeden z powyżej wymienionych produktów, koniecznie napiszcie mi w komentarzach jak u Was się sprawdziły.

A tak na koniec, abyście nie zapomnieli jak wyglądam przesyłam kilka zdjęć.


W zacnej siedzibie ministrów (czyt. Ministerstwo Śledzika I Wódki) 

KOLCZYKI- H&M 20ZŁ
KOSZULKA- LUMPEK 8ZŁ

Jakiś czas temu odświeżyłam swoje ombre na górę nałożyłam farbę z L'OREAL w kolorze czekoladowy brąz, a na pozostałą część również  L'OREAL farbę specjalnie do ombre(podobno specjalną a jej sekret to rozjaśniacz- trochę zabawne) w odcieniu 02. Zabieg wykonany w domowym zaciszu przez moją ukochaną i zdolną mamę.


Ściskam i całuję!
M.