poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Kobiece dylematy!

Hej!
Jak wiecie kobieta jest najbardziej niezdecydowaną osobą na świecie. Jednak z doświadczenia wiem, że po mimu różnych opcji zawsze wracam do tej pierwotnej ponieważ kieruję się zasadą PIERWSZY WYBÓR JEST ZAWSZE NAJLEPSZY! Wczoraj w komentarzu zadano mi pytanie czy orientuje się czy w drogeriach jest coś takiego jak pisaki czy eyelinery w fajnych wiosennych kolorach. Nie wiem jak to wygląda w drogerii  HEBE ponieważ dość dawno tam nie byłam i nie chce nikogo wprowadzać w błąd. W zeszłym tygodniu byłam w ROSSMANNIE i z tego co wiem jest w ich asortymencie coś takiego jak kolorowe pisaki, ale nie specjalnie się im przyglądałam, ale z tego co wiem w każdej drogerii są tradycyjne kredki w różnych kolorach, ale zdecydowanie nie jestem ich faworytką ponieważ nigdy jakoś specjalnie efektownie nie wyglądały,a ich trwałość również pozostawiała wiele do życzenie. Ale mam właśnie przed sobą najnowszy katalog AVON i widzę kredki do oczu w fajnych i świeżych kolorach, a ceny również są bardzo atrakcyjne.
Nie potrafię znaleźć zdjęć tych kredek, ale jeśli macie możliwość to zachęcam was do przejrzenie tego katalogu kredki, o których mówiłam początkowo znajduję się na stronie 13.Następnie jestem na stronie 84 gdzie w prawym górnym rogu jest pięć klasycznych kredek do oczu, ale jeśli szukacie żywych i intensywnych kolorów to tutaj dostępny bardzo mocny kolor o nazwie MIDNIGHT BLUE oraz dość jaskrawy jak na moje oko Turquoise, ale jak mówię są to tylko i wyłącznie moje przypuszczenia bo nigdy nie korzystałam z kredek firmy AVON. Na następnej stronie(85) widzę coś nazywa się Kredka do oczu "Czaruj kolorem"- Ja zdecydowanie nazwałabym to pisakiem bardziej, ale cóż. Jednak po dłuższym przemyśleniu te kolory też również nie są jakieś mega powalające. Dostępne odcienie to:
                                                           *BRĄZ (Sailor Brown)
                                                           *SZARY/SREBRNY (Night Star) 
                                                           *NIEBIESKI (First Mate) 
                                                           *ZIELEŃ/LIMONKA(Eyeline Anchormate)

Z tego co widzę na zdjęciu najbardziej imponujące wydają mi się być dwa ostatnie kolory, ale to tylko moje zdanie z tego co widzę podkreślam nie testowałam i nie wiem jakie są w rzeczywistości. Jeśli boicie się nietrafnego zakupu, że kupicie coś i użyjecie tego raz zawsze możecie podesłać mi z miłą chęcią przetestuje produkty, które was ciekawią.


Jeśli mam być szczera,a przede wszystkim pomocna dla was to gorąco wam polecam iść do najbliższego salonu INGLOT w waszej okolicy. Jeśli posiadacie fajne cienie w pięknych i żywych kolorach. Marzycie o różnokolorowych kreskach oka, ale nie potraficie znaleźć eyelinera czy pisaka w kolorach, które by was zadowalały, naprawdę polecam wam DURALINE ja osobiście jestem z niego bardzo, ale to bardzo zadowolona. Jest on bardzo wydajny opakowanie mieści 9 ml może wam wydawać się mało, ale mogę poświadczyć, że jestem mistrzem w robieniu różnorakich kresek i używam go dość często, ale ubyła naprawdę śladowa ilość. Kupiłam go jakoś w połowie kwietnia i myślę, że do kwietnia 2015 roku spokojnie będę się nim jeszcze cieszyć.
Tak właśnie wygląda ten magiczny preparat jest on wodoodporny co daje mu dodatkowy plus do trwałości i wytrzymałości. Dla mnie priorytetową strawą jest trwałość makijażu bo gdy wychodzę z domu o godzinie 9 lub 10 to chcę aby makijaż trzymał się do powrotu do domu (wieczór) denerwujące jest co 3 lub 4 godziny poprawiać sobie kreskę i jest to też pewien dyskomfort kiedy nie możesz zobaczyć się w lusterku i jednocześnie stresujesz się swoim wizerunkiem. 

Jeśli już jesteśmy przy INGLOCIE podczas mojej ostatniej wizyty w salonie mogłam bardzo dokładnie przyjrzeć się pigmentom i muszę przyznać, że zrobiły na mnie wielkie wrażenie, mogłam dotknąć, zobaczyć i bardzo mi się spodobały. Była cała masa przepięknych kolorków wprost stworzonych na lato




Kolory są naprawdę obiecujące i kuszące, a ceny też są dość atrakcyjne o ile dobrze pamiętam jest to koszt 22 zł coś w tych granicach, ale na pewno nie jest to więcej niż 30 zł więc naprawdę polecam. Szczerze mówiąc byłam sceptycznie nastawiona do pigmentów, ponieważ zawsze wydawało mi się, że ich aplikacja będzie dość ciężka i będą się sypać, ale wątpliwości  zostały rozwiane. Także w najbliższym czasie będę starała się zakupić jakiś ciekawy kolorek i z chęcią wam o tym opowiem.

I na sam koniec ostatnia kwestia, którą chciałabym poruszyć ponieważ również została o to poproszona zapytana. Mianowicie chodzi o produkty utrwalające do włosów. Czyli dylemat po między pianką do włosów, a lakierem.

Ja zdecydowanie jestem zwolenniczką używania lakierów do włosów. Natomiast panka raczej kojarzy mi się z utrwalaniem ale raczej loków. Jednak ja używam lakieru do włosów do każdego rodzaju fryzury zawsze utrwalam lakierem do włosów i niczym innym. Jednak ostatnio staram się dbać o włosy obcięłam ok 2 cm włosów w sumie same końcówki. Używam keratyny do włosów czasem jedwab. Z natury mam proste włosy, ale moja obecna długość jest taka, że włosy same się wywijają dlatego ograniczam niszczenie włosów do modelowania włosów na szczotce przy użyciu suszarki i na lekko wilgotne włosy stosuję lakier wtedy włosy są bardziej podatne na modelowanie i fryzura trzyma się dużo dłużej. Generalnie nie jestem ekspertem w dziedzinie włosów i fryzjerstwa, aczkolwiek mam cichą nadzieje, że zaspokoiłam ciekawość osoby zadającej mi to pytanie i rozwiałam wszelkie dylematy i wątpliwości.

Teraz życzę wam miłego i spokojnego wieczoru pełnego relaksu i odprężenia.
Ściskam! :*

2 komentarze:

  1. Cena lasera nie zachęca bo u nas kosztuje ok 1500 do kupienia w aprekach super pharm mój jest zakupiony w Londynie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielkie dzięki za odpowiedź jeśli okaże się warty swojej ceny może i ja się skuszę :)

      Usuń